Choć kalendarz pokazywał końcówkę stycznia, a termometry rano przypominały o srogiej zimie, nastroje w klasie 4 lek5 były wyjątkowo gorące. W godzinach porannych wyruszyliśmy na lodowisko Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji znajdujące się w Mysłowicach Słupnej.
Zanim ktokolwiek postawił pierwszy krok na lodzie, odbyła się ważna odprawa. Wychowawczyni, pani Beata Ziemba, szczegółowo omówiła zasady bezpiecznego korzystania z lodowiska. Przypomniała jak poruszać się po tafli, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych, jak bezpiecznie upadać oraz dlaczego tak ważne jest zachowanie odpowiedniego kierunku jazdy. Uzbrojeni w tę wiedzę i świadomi zasad fair play, mogliśmy z czystym sumieniem rozpocząć zabawę. Po założeniu łyżew lodowisko natychmiast wypełniło się energią. Szybko okazało się, że nasza klasa to mieszanka talentów. Grupa „stałych bywalców” śmigała po lodzie z prędkością i gracją zawodowców, prezentując imponujące umiejętności. Byli też tacy, którzy tego dnia stawiali swoje pierwsze, niepewne kroki. Z determinacją walczyli o utrzymanie równowagi, udowadniając, że odwagi im nie brakuje.
Na lodowej tafli nie zobaczyliśmy naszej wychowawczyni w roli łyżwiarki. Pani Beata Ziemba tym razem wcieliła się w rolę głównego fotografa i kamerzysty naszej wyprawy. Dzięki Jej czujnemu oku każda ewolucja i radosny moment zostały uwiecznione na pamiątkowych zdjęciach.
Niestety, jak to bywa z dobrą zabawą – czas płynął nieubłaganie szybko. Zanim się obejrzeliśmy, wycieczka dobiegła końca. Nieco zmarznięci, ale dotlenieni i pełni wrażeń, musieliśmy pożegnać Słupną i wrócić w szkolne mury na kolejne zajęcia. Mimo, że nasz wypad był krótki, to był świetną okazją do integrowania się klasowego zespołu i budowania relacji poprzez wzajemną pomoc na lodzie.